Miliony po powodzi pod lupą. Prokuratura Europejska wszczęła śledztwo ws. afery rządu

Dodano:
Biuro Krajowe Prokuratury Europejskiej przy Prokuraturze Regionalnej w Warszawie Źródło: PAP / Piotr Nowak
Prokuratura Europejska wszczęła śledztwo dotyczące pożyczek powodziowych udzielanych przez Karkonoską Agencję Rozwoju Regionalnego.

Informację potwierdziło Wirtualnej Polsce biuro prasowe EPPO w Luksemburgu. To kolejny zwrot w sprawie opisanej przez portal. Po publikacjach odwołano również prezesa KARR Huberta Papaja oraz całą radę nadzorczą agencji. Wątpliwości dotyczą ponad 4,5 mln zł, które trafiły do kilku podmiotów.

KARR zajmowała się rozdzielaniem publicznych pieniędzy przeznaczonych dla przedsiębiorców poszkodowanych przez powódź z września 2024 roku. 99,99 proc. akcji spółki należy do Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

Teraz sprawą oficjalnie zajęła się Prokuratura Europejska.

– Mogę potwierdzić, że EPPO wszczęło postępowanie w tej sprawie. Aby nie zagrozić wynikom śledztwa, na razie nie można ujawniać żadnych dalszych informacji – przekazała WP Tine Hollevoet, rzecznik EPPO.

Prokuratura Europejska zajmuje się przestępstwami godzącymi w interesy finansowe Unii Europejskiej, m.in. oszustwami dotyczącymi funduszy unijnych czy związaną z nimi korupcją. Nie wiadomo jednak, jaki dokładnie wątek pożyczek KARR badają śledczy.

Ponad 4,5 mln zł pod lupą

WP opisała przepływ ponad 4,5 mln zł do trzech podmiotów z Dziwiszowa oraz jeleniogórskiej Agencji Reklamy i Promocji "Dami". Ta ostatnia otrzymała m.in. pożyczkę w wysokości ponad 1 mln zł.

Według ustaleń portalu pieniądze pochodziły z funduszu zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego, wykorzystującego środki zwrócone z wcześniejszych programów unijnych.

Wątpliwości dotyczą tego, czy firmy rzeczywiście ucierpiały wskutek powodzi. Jak podaje WP, dane Państwowej Straży Pożarnej, Wód Polskich oraz systemów satelitarnych Copernicus i ICEYE nie potwierdzają, aby woda dotarła pod wskazane adresy.

W przypadku dawnej siedziby "Dami" najbliższy obszar zmapowanego zalania miał znajdować się niemal 1,5 km dalej. Z kolei gmina Jeżów Sudecki przyznała, że wydając zaświadczenie o szkodzie dla firmy AMARCORD, należącej do męża ówczesnej wiceprezes KARR, opierała się na oświadczeniu wnioskodawcy i nie dysponowała niezależnym dowodem zalania.

Prezes i rada nadzorcza odwołani

Jednocześnie ze śledztwem nastąpiły zmiany personalne w KARR. Odwołany został prezes agencji Hubert Papaj, a także cała rada nadzorcza.

Wcześniej dokumenty dotyczące pożyczek zaczęło sprawdzać również CBA, a BGK weryfikował sposób wydawania środków. Postępowanie EPPO ma jednak zupełnie inny charakter. Prokuratura Europejska może prowadzić przeszukania, zatrzymywać podejrzanych, stawiać zarzuty i kierować akty oskarżenia do polskich sądów.

Na obecnym etapie EPPO nie ujawnia, kogo dotyczy śledztwo ani jakie konkretnie nieprawidłowości bada.

Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...